O autorze
Szymon Drejewicz: analityk, trener, autor książki "BPMN. Modelowanie procesów biznesowych". Autor podcastu "Data Science po polsku" (Słuchaj na: iTunes, SoundCloud, Facebook). Kontakt: LinkedIn / Twitter

Niemcy, Francję, Wielką Brytanię... Kogo gonimy innowacjami?

Od pewnego czasu w Polsce bardzo dużo mówi się o innowacyjności. Że jest ważna, że jest potrzebna. Dyskutuje się o tym, w jakich obszarach mamy potencjał innowacyjności w naszym kraju, a także o tym, dlaczego innowacja jest ważna dla Polski. Czyli dla naszego kraju, który postrzegamy jako zacofany, a w innowacyjności upatrujemy pewnego rodzaju trampoliny do lepszego świata. W domyśle uznajemy, że napędzanie czy stymulowanie innowacyjności w Polsce sprawi, że dogonimy Niemców, Francuzów, Anglików czy kraje skandynawskie. Ilekroć o tym słyszę, zastanawiam się ile jest w tym prawdy? Na ile jest to możliwe, żeby dzięki innowacyjności dogonić innych? I w zasadzie kogo chcemy dogonić i w czym dokładnie?

Dokąd prowadzą innowacje
Kierujemy swoją uwagę na innowacyjność, chcemy, żeby nasze firmy oferowały innowacyjne rozwiązania. Ale czy jesteśmy gotowi na ich wdrożenie w Polsce? Czy to, że rodzima firma opracuje nowatorską technologię sprawi, że polska gospodarka zbliży się do bardziej rozwiniętych krajów?

Gdy czytam artykuły na temat świetnych rozwiązań stworzonych przez polskie firmy czy polskich naukowców, praktycznie zawsze czytam że już w kolejce po to nowe coś stoją firmy z całego świata. Rzadko lub nigdy nie ma wzmianki o jakimś drobnym choćby planie wdrożenia tego czegoś w Polsce. Innowacja nie uznaje granic geograficznych, to że coś powstanie w jednym kraju zupełnie nie determinuje tego, że ów kraj na tym skorzysta.

A może nawet gorzej!? Czy tworząc innowacyjne rozwiązania, których sami nie jesteśmy w stanie wdrożyć, nie pogłębiamy tej przepaści? Chcemy przodować w byciu innowacyjnym, ale nie koniecznie w dobrym gospodarowaniu tym co wytworzymy lub posiadamy? Marzymy o autostradach w Polsce na wzór tych w Niemczech, ale co robimy w tym kierunku? Z punktu widzenia inwestycji, wygląda to nieźle. Polecam zgrubnie przejrzeć listę dostępną tu http://www.mapadotacji.gov.pl/projekty. Widać, że dużo na te drogi wydajemy, ale na efekty ciągle czekamy…

Innowacja - przewaga raz na zawsze?
Inne pytanie, które można zadać jest równie ciekawe. Czy innowacyjność pozwala na uzyskanie trwałej przewagi na rynku? Czy np. jeśli w Polsce będziemy mieli lepsze rozwiązania telekomunikacyjne niż w pozostałych krajach Unii i to podniesie naszą konkurencyjność, to czy pozostali będą się bezczynnie przyglądać? Wiele osób utożsamia wytworzenie innowacyjności z uzyskaniem przewagi rynkowej.

Ale innowacyjność nie uznaje także prawa własności. Oczywiście można objąć nowatorski pomysł ochroną. Jeśli jednak ów wynalazek sprawdza się, chwilę później ktoś wymyśla coś podobnego, własnego i często nieco lepszego. Odnoszę wrażenie, że innowacyjnością w Polsce jest tak samo jak z naszą narodową reprezentacją w piłce nożnej. Mamy ją, sponsorujemy, rozmawiamy o niej, ale inni z niej potrafią korzystać.

Czego musimy się nauczyć
Niedawno, w ramach ferii zimowych, na przekór ogólnej modzie "zimą cała Polska jedzie w góry" pojechałem z rodziną do Gdańska. Autostradą, żeby nie było! Piękne miasto. Bez wątpienia wyjątkowe, z bogatą historią i bardzo ciekawą architekturą. Spędziłem tam kilka dni i codziennie mijałem na ulicach Gdańska obcokrajowców. Swobodnie rozmawiających dużo głośniej niż my Polacy mamy to w zwyczaju. To byli Niemcy, Francuzi, Brytyjczycy, i kilka grup brzmiących i wyglądających "skandynawsko".

Wtedy zacząłem się zastanawiać czy np. taki Gdańsk potrzebuje innowacyjności? No i jakiej? Gdy podczas jednego ze spacerów oddaliliśmy się od Starej Motławy, przy której jest sławny, gdański Żuraw, zobaczyłem te „mniej zadbane rejony” Gdańska. I przypomniałem sobie o czym zawsze marzyłem i z czym utożsamiam postęp cywilizacyjny. Zawsze marzyłem o tym, żeby ulice w Polsce były piękne i czyste, budynki zadbane, a drogi względnie niedziurawe. Tego nam naprawdę potrzeba. I ciągle jeszcze o tym marzę. Nie mówię, że nie potrzeba nam innowacyjności, ale nie jestem przekonany, czy jest aż tak ważna w naszym przypadku…
Trwa ładowanie komentarzy...